Łepskie Meble z miłości do rękodzieła! + KONKURS

Dzień dobry w czwartek. Dzisiaj moim gościem jest Joanna Łepska, która zgodziła się opowiedzieć nam trochę o swojej miłości do rękodzieła.

Na początek proszę przedstawić się naszym czytelnikom :)
Pani Joanna: Mam na imię Joanna, mieszkam w Szczecinie. Tu się urodziłam, wychowałam, wyszłam za mąż i urodziłam dwoje dzieci. Jak na początkującą rękodzielniczkę jestem dość stara ;) W tym roku kończę 53 lata.

Czy  zdradzi nam Pani co wpłynęło na to, że razem z mężem  zajęliście się rękodziełem?
Pani Joanna: Zawsze miałam „ciągotki” do prac ręcznych. Uwielbiałam dekorować dom na różne okazje, układać bukiety, zmieniać wystrój. Z zawodu jestem technikiem konserwacji zabytków architektury – jak widać  nawet szkołę wybrałam trochę „artystyczną”. Niestety – nigdy nie pracowałam w zawodzie i dziś bardzo tego żałuję. Tak jakoś potoczyło się życie, że najpierw „wylądowałam” przy biurku, a potem „utknęłam” na ponad 20 lat w biurze… Teraz, jak patrzę na swoją drogę zawodową widzę, że nie był to najszczęśliwszy wybór. Podobnie było z moim mężem, który już jako nastolatek pięknie rysował, a skończył studia ekonomiczne. W domu zawsze był „złotą rączką”, swego czasu nawet szył na maszynie – lepiej ode mnie! Niestety w czasach naszej młodości rękodzieło nie było tak doceniane i pożądane jak dziś – kojarzyło się tylko z artystami ludowymi, a większość z nas zachwycała się pojawiającą się na naszym rynku IKEĄ.

Od kiedy zaczęliście tworzyć i od czego wszystko się tak naprawdę zaczęło?
Pani Joanna: Pierwszym krokiem na drodze tworzenia, były warsztaty lepienia z gliny na pierwszym w Szczecinie Festiwalu Kobiet PROGESTERON, które mnie zachwyciły. Podzieliłam się „wiedzą” z mężem… a on oszalał na punkcie gliny. Była wszędzie! Powstawały pierwsze rzeźby, później następne – coraz lepsze. Niestety nie było gdzie ich wypalać, więc z biegiem lat powoli się wykruszały. Ale kilka z nich do dziś jeszcze zdobi nasz dom.

rz

rze_0

Potem ja zafascynowałam się decoupage. Powstało pierwsze pudełko.

pude

Właściwie to nasze dzieci zmobilizowały nas do tego, aby zacząć poważnie traktować swoje umiejętności.  Dla męża takim impulsem był remont domu syna. We dwójkę ze stanu deweloperskiego doprowadzili go  do „stanu zamieszkania”.  Powstała pierwsza kuchnia, zabudowy, meble.

Kiedy zaczęła Pani pokazywać swoje prace w sieci?
Pani Joanna: Pod koniec 2014 roku  za namową i z pomocą dzieci powstała strona na facebooku Łepskie Meble.. Pierwsze sprzedane prace, pierwsze zamówienia, pierwszy jarmark. Strzałem w dziesiątkę okazały się bożonarodzeniowe choinki.

handmade

rekodzielo

Potem rodzinny kalendarz, który zrobiliśmy w prezencie.

img_20150302_115955

W ofercie znajdziemy coś dla starszych i młodszych. Ostatnim hitem jest kalendarz maluszka, skąd taki pomysł?
Pani Joanna: Za namową synowej, obraliśmy nowy kierunek – dzieci. Pierwszym i najważniejszym „testerem” jest nasz ukochany 3,5 letni wnuczek – Kacperek. To dla niego powstał interaktywny stolik handmade.

stolik4

Najnowszym pomysłem jest kalendarz maluszka, który staje się hitem. Są na nim miejsca na wpisanie ważnych dla każdych rodziców dat: pierwszy kroczek, pierwszy ząbek, pierwsze strzyżenie, siedzę, raczkuję, stoję, mówię Mama, mówię Tata.

hand-made

ujiyhg

chmurka2

Gratuluję pomysłu!
Jak wygląda u Państwa podział pracy?

Pani Joanna: Mąż pomiędzy swoimi zamówieniami na meble i zabudowy, wymyśla nowe projekty, wycina mi potrzebne elementy, a  ja codziennie poświęcam kilka godzin na wykończenia i swoje małe „dzieła”. 

Plany na przyszłość, marzenia?
Pani Joanna: Niestety od kilku lat jestem bez stałej pracy, wiec mogę całkowicie realizować się „artystycznie”. Chciałabym przy tym pozostać – życie zweryfikuje moje plany. Czasami mam wątpliwości – wydaje mi się, że jestem już za stara – wokół tyle piekielnie zdolnych młodych ludzi, ale każde nowe „polubienie” mojej strony, każde kolejne zamówienie dodaje mi skrzydeł i powraca wiara, że może rzeczywiście to, co robię się podoba.

Dziękuje za krótki wywiad i życzę Państwu kolejnych wspaniałych pomysłów i ich realizacji. Wspaniałe rzeczy robicie i macie do tego talent i serce. Rozwijajcie się i twórzcie! Wszystkiego dobrego życzę!

Dla naszych czytelników mamy niespodziankę i zapraszamy na konkurs, gdzie do wygrania będzie spersonalizowany kalendarz maluszka – chmurka  od Łepskie Meble.

KONKURS

13393363_1752511161628640_332166684_n

Regulamin:

1. Zapraszam do polubienia naszego sponsora na facebooku KLIK :) 

2. Udostępnij plakat konkursowym na fb KLIK i zaproś znajomych do zabawy.

3. Zostaw komentarz dla kogo chcesz wygrać kalendarz :)

 

Konkurs trwa od 9 do 19 czerwca 2016 r. Organizatorem konkursu jest pyzuszkowo.blog.pl, a sponsorem Łepskie Meble

Uczestnikiem konkursu może być tylko pełnoletnia osoba, która posiada profil na Facebooku i/lub Instagramie.

Wyniki będą ogłoszone do tygodnia po zakończeniu zabawy, a zwycięzca zostanie wybrany przez organizatora i sponsora.

Sponsor pokrywa koszt wysyłki i czas na wysłanie nagrody do 30 dni na terenie naszego kraju. 

Nagrody nie można wymienić na inne ani na na ekwiwalent pieniężny.

Uczestnicy konkursu zgadzają się na przetwarzanie danych osobowych tylko i wyłącznie na potrzeby konkursu dla organizatora i fundatora nagrody.

Jeśli zwycięzcy nie zgłoszą się do tygodnia od ogłoszenia wyników, z danymi adresowymi do wysyłki, wtedy zostanie wyłoniona nowa osoba. 

Zastrzegam sobie prawo do zmian w regulaminie.  

Miłej zabawy!!!

!!! WYNIKI !!!


Bardzo dziękujemy za liczny udział w naszym konkursie :)
Spersonalizowany kalendarz maluszka chmurkę  wygrywa 

Katarzyna Kijek dla synka Natanka

Gratulujemy!

Laureatkę proszę o kontakt ze sponsorem. 
Dziękuję i zapraszam już jutro na kolejny konkurs :)

,
9 comments on “Łepskie Meble z miłości do rękodzieła! + KONKURS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>