My Deer – droga do sukcesu!

my-deer

My Deer – droga do sukcesu! 

Pierwowzór pierwszego fotelika „My deer” powstał 5 lat temu i był on wykonany dla Twojej córki. Skąd pomysł, czy początki były trudne? i jak wyglądała droga przez lata do tego co jest dzisiaj?

Natalia: Tak naprawdę, jestem dopiero na początku drogi. Sam pomysł tworzenia fotelików dla dzieci zrodził się ponad 5 lat temu, kiedy to wykonałam pierwszy fotel dla mojej córki. Szukałam fotelika, który byłby całkowicie bezpieczny dla dziecka, które dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki. Pianka wydała mi się być idealnym surowcem do produkcji mebla, który w 100%  byłby bezpieczny.

Niestety na rynku nie znalazłam niczego co spełniałoby moje oczekiwania. Jedyną możliwością były produkty chińskie, słabej jakości, poszycia nie były zdejmowane do prania a tkaniny, z których były zrobione nie do końca odpowiadały mojej estetyce. Kiedy wykonałam fotelik dla mojej córki wiele znajomych z małymi dziećmi, którzy odwiedzali nas w domu pytali się, gdzie można zakupić taki fotel. Wtedy właśnie zrodził się pomysł na działalność.

W pierwszym momencie swój pomysł wolałam powierzyć prężnie działającej firmie, a na siebie wziąć rolę pośrednika przy podwykonawstwie. To było 4 lata temu i prowadziłam wtedy rozmowy ze szwedzką Ikea. W sumie pomysł przeszedł już kilka szczebli, ale ostatecznie produkcja w Polsce nie była dla nich opłacalna. Wtedy postanowiłam, że spróbuje sama swoich sił. Nie działałam jednak pochopnie, od momentu samego pomysłu na działalność do realizacji minęło 5 lata, gdyż priorytetem było dla mnie poświecenie się macierzyństwu i czekałam na odpowiedni moment, aby móc wystartować ze swoim pomysłem. Myślę, że początki często bywają trudne. Czasami trudno jest pogodzić rolę mamy razem z pracą, która również wypełnia sporą część twojego dnia. Na szczęście razem z mężem doszliśmy już do perfekcji w dzieleniu się obowiązkami i organizacji naszego planu na cały tydzień!

Opowiedz jak wygląda proces tworzenia takiego fotelika?

Natalia: Jeżeli chodzi o sam proces tworzenia fotelika, to na początku powstał rysunek – projekt fotelika. Zależało mi na tym, aby fotelik służył dzieciom na dłużej. Większość tego typu fotelików dostępnych na rynku ma niskie siedzisko, a co za tym idzie około 3 roku życia foteliki są już dla nich za małe. Starałam się stworzyć fotelik, który posłużyłby naszym pociechom na lata. Dzięki wyższemu siedzisku spokojnie siadają na nich 7-8 latki. Wiele mam piszę do mnie, że foteliki służą również im przy wieczornym czytaniu bajek . Priorytetem była stabilność – fotelik musiał być foremny, a przy tym ładnie się prezentować. Po stworzeniu projektu na papierze, tworzy się specjalny rysunek techniczny na komputerze, który wprowadza się do specjalnej frezarki przeznaczonej do cięcia pianki. Kiedy foteliki są już przycięte i gotowe następuje proces szycia poszycia i oczywiście ciągłego wyszukiwania nowych wzorów tkanin tak, aby każdy mógł wybrać coś dla siebie 

Inwestuję tylko w jakościowe surowce, jako że kieruję swoje produkty do najmłodszych. Do tworzenia fotelików używam specjalnych pianek, które mają swoje zastosowanie przy wyrobach dziecięcych i posiadają odpowiednie certyfikaty, atesty oraz spełniają wymogi norm ISO.

 

Co posiadasz jeszcze w swojej ofercie?

Natalia: Produktem kluczowym naszej marki  są fotele. Zazwyczaj wybieram tkaniny w stylu skandynawskim, pastelowe, oraz w geometryczne wzory, ale szyję również fotele na specjalne zamówienia klienta. Istnieje możliwość wspólnego ustalenia wzoru tak, aby wpasował się idealnie w pokój dziecka.

Poza fotelami szyję również ocieplane kocyki i poduszeczki, pościele, kołderki oraz worki do kompletu z fotelikami. Ale to dopiero początek mojej drogi, chcę stopniowo poszerzać gamę dostępnych produktów, już niedługo wprowadzam również nowy wzór fotelika , który myślę wielu maluchom przypadnie do gustu.

Skąd czerpiesz inspiracje i nowe pomysły?

Natalia: Inspiracje do tworzenia swoich pomysłów czerpię z wielu źródeł. Często gdy widzę już samą tkaninę, wiem co mogłoby z niej powstać. Lubię oglądać wiele inspirujących wnętrz, z których również rodzi się wiele pomysłów w mojej głowie. Zgadzam się również z powiedzeniem, że to „potrzeba jest matką wynalazków”, bo to właśnie ona sprawiła, że powstał pierwszy fotelik.

„My deer” dlaczego taka nazwa?

Natalia: Przy nazwie firmy kierowałam się kilkoma aspektami. Po pierwsze chciałam, żeby nazwa kojarzyła się ze Skandynawią. Lubię wnętrza skandynawskie, charakteryzują się one funkcjonalnością, wygodą i estetyką. Chciałam również, aby moje fotele przywodził na myśl te trzy cechy.

Po drugie zależało mi na tym aby nazwa była międzynarodowa. Większość z nas posługuje się językiem angielskim, więc wybór był dość oczywisty. Dodam, że z wykształcenia jestem anglistką i chciałam zostać wierna swoim ideałom.

Po trzecie, w  nazwie chciałam również zawrzeć grę słów. Myślę, że nazwa My Deer, zarówno przywodzi na myśl Skandynawię, jak i popularnie znany zwrot ‘my dear’ – moje kochanie, moja miłość. Zwrot, który często używamy w stosunku do naszych dzieci, a to właśnie do nich skierowane są nasze produkty.

Czy jesteś zadowolona ze swojej pracy i jakie masz plany, marzenia na przyszłość?

Natalia: Myślę, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem zadowolona ze swojej pracy. Dostaje wiele miłych wiadomości od mam, które zakupiły u mnie foteliki. Piszą, że nie sądziły, iż taki fotelik może sprawić ich pociechom tyle radości i frajdy. Takie miłe słowa dają mi siłę do dalszego działania i utwierdzają mnie w tym, że to co robię ma sens i sprawia innym radość. Moim planem na najbliższą przyszłość jest na pewno ukończenie i wprowadzenie nowego wzoru fotelika. Natomiast, jeżeli chodzi o moje marzenia na przyszłość to chciałabym,  kiedyś wprowadzić własne wzory na tkaninach, z których mogłabym tworzyć swoje produkty. 

Z całą pewnością muszę stwierdzić, że Natalia już osiągnęła sukces. Wystarczy mieć pomysł, wierzyć, że uda się i realizować swoje plany, marzenia!

Natalio życzę Ci samych sukcesów, realizuj się w tym co kochasz i niech Twoje marzenia spełniają się!

 

Zapraszam do obejrzenia fotelików i nie tylko :)
Więcej znajdziecie na facebooku: 
https://www.facebook.com/fotelikimydeer

my-deer-2

my-deer-3

czwartki-rekodzielnika-3

my-deer

pyzuszkowo

czwartki-rekodzielnika-2

Fotografie są własnością My deer i są umieszczone za zgodą autora.

 


Za tydzień kolejny gość, zapraszam :)

 

 

7 comments on “My Deer – droga do sukcesu!
  1. Ja jestem na etapie malowania pokoju i zavhwycił mnie ten fotelik w chmurki jak fudusze pozwolą to chetnie kupie gratulacje Pani Natalio super produkt

  2. Cudowne ! A ten w gwiazdki idealnie pasowałby do nowego Bąblowego wnętrza. Kurczę, chyba muszę znów uszczuplić zasoby swojego portfela, choć jeszcze dziś rano obiecywałam sobie wdrożenie nowego planu oszczędnościowego ;)

  3. Foteliki są przecudowne! Z kilometra widać, że solidne i stabilne :) Córka dostała kiedyś coś w tym stylu, ale z Biedronki i ciągle się to przewraca… Muszę w końcu tamten fotelik unicestwić i zdobyć to cudo :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>