Kilka słów o Tilly & Me i konkurs świąteczny :) WYNIKI

rekodzielo

Dziś chciałabym przedstawić Justynę autorkę Tilly & Me, a przede wszystkim mamę trójki wspaniałych dzieciaczków, która zaczyna swoją przygodę z rękodziełem w sieci. To bardzo miła, zdeterminowana i utalentowana osoba, dlatego tez postanowiłam zaprosić ją do wywiadu z cyklu „Czwartki Rękodzielnika”. Tak pisze sama o sobie: „kolorowe tkaniny i cała reszta dodatków, z których powstają przytulanki,podkładki na stół i wszelkie ozdoby do domu.”

Zapraszam na krótki wywiad.

Skąd pomysł na zajęcie rękodziełem? Kto Cię nauczył szyć na maszynie? Justyna: Od najmłodszych lat szycie było moją pasją, skończyłam też szkołę o profilu odzieżowym. W domu od zawsze była maszyna do szycia, na której szyła moja mama, i nawet mój tata potrafi przeszyć proste rzeczy.

Widziałam, że piszesz posty w dwóch językach. Mieszkasz aktualnie z rodzina  za granicą, czy masz tam swoich klientów?
Justyna: Tak, od prawie dwóch lat mieszkamy w Irlandii Północnej. Czasami wstawiam ogłoszenia na grupy ze sprzedażą i zapraszam na stronę na facebooku. Dzięki temu mam trochę klientów.

Wróćmy do początku od czego to wszystko zaczęło się i skąd taka nazwa?
Justyna: Będąc jeszcze w Polsce ciągle coś szyłam do domu firanki, obrusy i wszelkiego rodzaju ozdoby. Pierwsze pomysły na lalki powstały po przyjeździe do Irlandii. Siedzący kot był pierwszy uszyłam go dla Matyldy z lnu, który przywiozłam z Polski. Po jakimś czasie zamówiłam kilka metrów materiałów i zaczęłam tworzyć króliki i koty. Potem przyszedł pomysł na założenie strony, żeby dotrzeć do większego grona odbiorców. Strona powstała w zeszłym roku i początkowo nazywała się „Made by Justina”. Zmieniłam nazwę, bo tak naprawdę to dzięki dwóm osobom wszystko powstaje. Ja jestem wykonawcą, ale sprawcą pomysłów jest moja córeczka mała Tilly. Moją inspiracją są moje dzieci. To dla nich powstawały pierwsze pomysły, oni byli i są testerami.

Opowiedz jak wygląda Twój dzień, bo oprócz robótek ręcznych jesteś przede wszystkim mamą.

Justyna: Mój dzień zaczyna się od kawy i bez tego ani rusz! Reszta dnia wygląda dokładnie tak jak każdej mamy czyli: pranie, sprzątanie, gotowanie, odwożenie i odbieranie dzieci ze szkoły, spacer z najmłodszą.

Skąd ja to znam?! Kiedy znajdujesz czas na tworzenie swoich prac?
Justyna: Praca przy maszynie to zazwyczaj popołudnie, kiedy sytuacja z lekcjami, obiadem jest ogarnięta i dzieci są zajęte sobą. Niestety w większości wypadków moja praca kończy się po 10 minutach. Matylda przychodzi na kolana i wtedy na prace zostaje tylko wieczór.

Czy pamiętasz swoją pierwszą lalę, swój pierwszy uszytek? Co to było?
Justyna: Moje pierwsze lalki wyglądały jak z gry Minecraft i na szczęście nie mam żadnych zdjęć ;)
.
Najbardziej mnie urzekły wspaniałe laleczki, których malowane twarze nadają uroku i charakteru. Zdecydowanie  wyróżniają się wśród wszystkich Twoich prac. Ile czasu zajmuje stworzenie takiej?
Justyna: Stworzenie lalki to kilkanaście godzin pracy,  a najbardziej pracochłonne jest malowanie twarzy.
.
Co jest dla Ciebie najważniejsze w Twojej pasji?
Justyna: Najważniejsze dla mnie jest to, że robię to co kocham. W każdą rzecz wkładam swoje serce. Jeśli coś mi nie pasuje zaczynam od nowa. Staram się dbać o każdy szczegół, detal… Każda lalka jest inna! Nie ma dwóch identycznych – to jest najwspanialsze w rękodziele!
.
Każdy z nas o czymś marzy, a Ty?
Justyna: Moje marzenia… dwa fotele w kratę dla mnie i męża stojące przed kominkiem i pies, który leżałby przy naszych nogach i głośno chrapał, a obok niego kot (kot już jest). To tak za kilka lat ☺.
A marzenia na dziś…
Chciałabym żeby moja pasja stała się pracą, która przyniosłaby i dochód i satysfakcję z zadowolonych klientów.

Dziękuję serdecznie za bardzo miłą rozmowę i życzę spełnienia się wszystkich marzeń. Trzymam kciuki za rozwój i życze wszystkiego dobrego.

Zapraszam do obejrzenia kilku prac i na konkurs :) 

tillyme

handmade

szmaciane-lale

rekodzielo_0

laleczka

handmade 

Pisałam już wcześniej, że Justyna dopiera zaczyna, więc koniecznie zajrzyjcie i odwiedźcie: Facebook: Tilly & Me Instagram: tillyandme_insta 

!!!Niespodzianka!!!

Wspólnie z Tilly & Me mamy dla Was niespodziankę  z okazji nadchodzących świąt. Do wygrania jest  śliczna Królisia lub Króliś :) Ty wybierasz :) 

konkurs Regulamin:

Zapraszam do polubienia naszego sponsora na facebooku i instagramie :) Biorąc udział w konkursie na fb i ig zwiększasz swoje szanse na wygraną!!!

W komentarzu pod plakatem konkursowym napisz dla kogo chcesz wygrać króliczka i zaproś swoich przyjaciół do zabawy.

Konkurs trwa od 10 do 20 marca 2016 r. Organizatorem konkursu jest pyzuszkowo.blog.pl, a sponsorem Tilly & Me

link do konkursu na facebooku KLIK

link do konkursu na ig 

 

Uczestnikiem konkursu może być tylko pełnoletnia osoba, która posiada profil na Facebooku i/lub Instagramie.

Wyniki będą ogłoszone do trzech dni po zakończeniu zabawy, a zwycięzcy będą wybrani przez organizatora pyzuszkowo.blog.pl

Sponsor pokrywa koszt wysyłki i czas na wysłanie nagrody do 30 dni. Osoby mieszkające poza granicami kraju również mogą wziąć udział :) 

Nagród nie można wymienić na inne ani na na ekwiwalent pieniężny.

Uczestnicy konkursu zgadzają się na przetwarzanie danych osobowych tylko i wyłącznie na potrzeby konkursu dla organizatora i fundatora nagrody.

Jeśli zwycięzca nie zgłosi się do tygodnia od ogłoszenia wyników, z danymi adresowymi do wysyłki, wtedy zostanie wyłoniona nowa osoba. 

Zastrzegam sobie prawo do zmian w regulaminie.  

Miłej zabawy!!!

Konkurs wygrywa

Klaudia Krzysztof Patok

gratuluję i proszę o kontakt ze sponsorem :)
Osobom, którym tym razem nie udało się zapraszam na konkurs z Demsą,

do wygrania trzy zestawy kosmetyków KLIK

Serwis Facebook.com udostępnia wyłącznie infrastrukturę, dzięki której możliwa jest organizacja konkursu. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany ani popierany przez portal Facebook. Konkurs nie podlega Ustawie z dn. 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. 1992 nr 68 poz. 341)

,
4 comments on “Kilka słów o Tilly & Me i konkurs świąteczny :) WYNIKI

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>