Cotton Ball Lights i marzenia się spełniają

gh

W lipcu byłam na spotkaniu Blogowe Love (tu możecie o nim poczytać) i tam otrzymałam voucher na takie lampeczki. Gabrysia – moja starsza córka już dawno marzyła o świecących kulach Cotton Ball Lights. Wiedziałam od razu, że to będzie idealny i upragniony prezent dla niej.

Całkiem niedawno wykorzystałyśmy kod i zamówiłyśmy własny zestaw składający się z 20 kul. Tak, na stronie możecie sami wybrać swój wymarzony zestaw. Do dyspozycji macie 50 kolorowych kul i cztery długości przewodów. Gabrysia wybrała cztery kolory: biały, srebrny, jasny róż i fiolet.

5

44

8

Warto może nadmienić, że wszystkie długości mają włączniki oprócz tego składającego się z 10 lampeczek.

Przy złożeniu zamówienia firma daje możliwość dołączenia krótkich życzeń w przypadku, gdy chcemy, żeby lampeczki były prezentem. I tak oto doszła do nas przesyłka w kilka dni po zakupie. Córka była zachwycona Cotton Ball Lights, ponieważ jedno z jej marzeń spełniło się.

1aaa

Kolejną niespodzianką jaką przygotowałam dla niej to była decyzja o małym remoncie w pokoju.

Tak wyglądał pokoik wcześniej

12022000_952348678142365_1085260621_n

12041936_952316254812274_1152918863_n

Tylko nie wystraszcie się bałaganu, ale tak wygląda pokój nastolatki na koniec tygodnia!

Do zrobienia było kilka rzeczy: zerwanie tapet, pomalowanie pokoju i łóżka. Bardzo niskim kosztem i wspólną  pracą domowników odświeżyliśmy najlepszy pokój w domu, moją oazę spokoju. To pomieszczenie miało zawsze dobrą energię i  tutaj najlepiej mi się odpoczywa.

Mąż pomógł mi tylko w nakładaniu gładzi na dwie ścianki, gdzie była wcześniej tapeta. Następnie po zagruntowaniu pomalowałam cały pokój na biały kolor, a dwie małe ściany przy kominie na czarny kolor. Stare drewniane łóżko i lustro pomalowałam farbą akrylową. Te czarne kropeczki to naklejki, które zamówiłam na allegro (50 sztuk w cenie 3,50!).

Przyznam, że trochę namachałam się wałkiem, ale efekt jest zadowalający. Największą satysfakcję mam z tego, że prawie wszystko zrobiłyśmy same razem z Gabrysią, a co najważniejsze bez większych kosztów.

Tak wygląda pokoik po małym remoncie

 

7

9

12029118_952336858143547_1269085598_n

Dodam, że biurko znalazło swoje nowe miejsce przy oknie. Dopełnieniem i przełamaniem panującej bieli i czerni są właśnie kolorowe lampeczki. Wprowadzają one bardzo ciepły i wyjątkowy klimat w pokoju. Jestem oczarowana metamorfozą tego pokoiku. A Wy?

33

99

 Dzięki Cotton Ball Lights  marzenia się spełniają!!!

Lampeczki: Cotton Ball Lights

Plakat Out there: LULLALOVE

Podusia Śpiąca Kropelka: Benjamin&Co.

Podusie Kropelka z chmurami i z parasolkami: RomAnntica – pracownia rękodzieła

Pozostałe poduszki: Nici z tego i owego

A w przyszłości planujemy zakup kilku dodatków: m.in. kocyka, pościeli i dywanika. 

10 comments on “Cotton Ball Lights i marzenia się spełniają

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>